niedziela, 2 lutego 2014

Imbolic


Magiczna chwila zimy

Imbolic - celtyckie święto obchodzone 1 lutego. Inne jego nazwy to Oimelc, Candlemas, Dzień Panny, Dzień Brigid. To czas kiedy ziemia powoli budzi się do życia i zaczynają pojawiać się pierwsze kwiaty wyłaniające się spod pokrywy śnieżnej ten moment wyznacza połowę ciemnego okresu w zimowej porze. Przypada w połowie drogi między Yule a równonocą wiosenną. Imbolic dawało nadzieję na lepsze dni, nowe życie i świeżą energię. To czas oczekiwania na nowe, wiosenne tchnienie natury. W tym czasie rodziły się młode jagnięta karmione świeżym mlekiem matki stąd Imbolic zwane również Oimelc, oznacza owcze mleko. 

Ten niezwykły czas przypisany został bogini Bryghid patronce świętych studni, mądrości, poezji i płodności a przede wszystkim ognia. Opiekowała się zawodami związanymi właśnie z ogniem, walecznością, męstwem czyli kowalami, rzemieślnikami i wojownikami. Była związana ze światem wróżb, proroctw i uzdrawiania. Zwana też Potrójna Boginią, dlatego na drzwiach domu umieszczano trzy kłosy zboża, które pozostawały tam aż do Ostary (21 marca). Przysłowie mówi: "od świętej Brighid każdy dzień jest coraz dłuższy a noc krótsza"  W czasie Imbolic otwierano wszystkie drzwi, okna domów i wrota stodół , by wywietrzyć pomieszczenie i wpuścic świeże powietrze. Kobiety mieszkające w danym domu, stawały na progu, by otrzymać błogosławieństwo Brygidy. 

W wigilię Imbolic, wystawiano chleb i mleko, a w domu panował idealny porządek. W spiżarni obok dzbanów z mlekiem przez cały rok stawiano małe krzyżyki ze słomy, które miały uchronić mleko przed złośliwymi chochlikami spijającymi śmietankę.

Z okazji Imbolic Celtowie wykonywali kukiełki ze zboża, które było zebrane w poprzednim roku. Były one ubierane odświętną odzież i ustawiane w głównym, ważnym miejscu domu. Często specjalnie konstruowano specjalną kołyskę zwaną „Łóżkiem panny młodej”, w której umieszczano słomianą lalkę. Wokół  niej  usypywano orzechy, które symbolizowały energię męską. Innym elementem tego święta jest tzw. „Krzyż świętej Brygidy” wykonywany ze słomy lub sitowia, który dawniej był palony przed domem, by oczyścić z zastałych, negatywnych energii i pobudzić Matkę Naturę do działania. Często miało to na celu wsparcie energii słońca, by obudziło się z zimowego snu. Jak go zrobić można zobaczyć TUTAJ.

Święto było i jest związane  z magią, oczyszczaniem i  ogniem dlatego w tym czasie pali się mnóstwo świec z intencją pozbycia się starych problemów, zmartwień i wprowadzenia nowej, dobrej energii. Kolorami związanymi z Boginią Brighid są biały – symbol śniegu oraz czerwony – symbolizujący słońce. Imbolic jest także wyjątkowym czasem, który spełnia marzenia, dlatego chcąc dziś uświęcić ten dzień warto zapalić białe lub czerwone świece i sandałowe kadzidła, by ważne dla nas sprawy, postanowienia i życzenia spełniły się. Świece są niewątpliwym atrybutem tego święta, dlatego używa się je w czasie obrzędów i rytuałów. Jeden z nich zaczerpnęłam z czasopisma „Wróżka” Wprawdzie powinno się je wykonywać w przeddzień Imbolic, ale myślę, że dzisiejszy dzień także będzie do tego odpowiedni:
  • Przygotuj jedną większą, najlepiej złotą lub żółtą, oraz kilkanaście mniejszych. Dużą świecę zapal i ustaw na stole.
  • Niech każdy z gości sabatu skoncentruje się na swoim marzeniu i na małej świecy wydrapie swoją intencję. Potem trzeba je zapalić od dużej świecy i ustawić w kręgu. 
  • Niedopalone świece goście zabierają ze sobą po to, aby zapalać je w ważnych dla nich momentach roku
źródło: zdjęcia:
reespiritforlife.com
deviantart.com
www.paganspace.net

środa, 15 stycznia 2014

Muzeum Archidiecezjalne


Muzeum Archidiecezjalne znajduje się w bezpośredniej bliskości katedry, na Wzgórzu Lecha, w zabytkowych budynkach kanonii. Gromadzi skarby katedry gnieźnieńskiej obejmujące zabytki sztuki sakralnej. Z tego powodu zwane jest popularnie "Skarbcem".  Zbiory zgromadzone w muzeum są unikatowe i jednymi z większych, obok skarbców wawelskiego i jasnogórskiego.

Obecne muzeum działa od  22 maja 1991 roku, gdzie przeniesiono skarby katedry gnieźnieńskiej eksponowane wcześniej w katedrze. Zostało powołane przez prymasa Polski kardynała Józeha Glempa. Muzeum mieści sie w zaadoptowanym budynku, dawnej kanonii, znajdującym się tuż przy katedrze. Liczne zbiory nagromadzone przez lata są w dużej części fundowane z okazji niezwykle ważnych wydarzeń. Podstawę kolekcji muzeum stanowią naczynia liturgiczne, czyli: kielichy, monstrancje, pacyfikały, pierścienie biskupie oraz szaty liturgiczne, obrazy i pokaźna kolekcja rzeźb.


Sala Gotycka

Kielich św. Wojciecha

Sala z relikwiarzami św. Wojciecha

kopia Drzwi Gnieźnieńskich


środa, 8 stycznia 2014

Odległości na Szlaku Piastowskim

Szlak Piastowski jest jednym z bardziej popularnych tras, który chętnie jest odwiedzany przez turystów. Obfituje w wiele ciekawych zabytków, historie, muzea i atrakcji dla dzieci i młodzieży. Najczęściej przyjeżdżają tu grupy wycieczkowe, z którymi chodzimy po wytyczonych szlakach i znanych obiektach. Jednym z trudności jest czas. Bardzo często, gdy jest planowania wycieczka na Szlak Piastowski, w harmonogramie umieszczona jest zbyt duża ilość punktów do zobaczenia. Na miejscu okazuje się, że nie na wszystko wystarcza czasu, bo nie zostały ujęte odległości między zwiedzanymi obiektami. Szlak Piastowski jest dość rozległy i chcąc zwiedzić kilka obiektów, należy wziąć pod uwagę nie tylko czas zwiedzania ale także czas przejazdu. Poniżej podaję wybrane odległości między najczęściej zwiedzanymi miejscami na Szlaku Piastowskim.

Gniezno – Biskupin ok. 40 km
Gniezno - Strzelno ok. 44 km
Gniezno - Żnin ok. 40 km
Gniezno - Kruszwica ok. 60 km
Gniezno – Ostrów Lednicki ok. 16 km
Gniezno - Imiołki ok. 16 km
Biskupin – Wenecja ok. 3 km
Biskupin – Strzelno ok. 47 km
Strzelno – Kruszwica ok. 13 km
Ostrów Lednicki – Pobiedziska ok. 15 km
Pobiedziska – Imiołki (z Bramą Rybą) ok. 16 km

sobota, 21 grudnia 2013

Godowe Święto

Dziś pierwszy dzień zimy, najkrótszy dzień w roku. Dla Słowian był to magiczny czas związany z przesileniem zimowym. Dzień był symbolem światła, dobrych sił, noc – to złe moce, ciemność. Od tego momentu światło zaczynało odzyskiwać swoją moc. Dzień stawał się coraz dłuższy od tego momentu, co uznawano za zwycięstwo dobra nad złem, światła nad ciemnością. Ten czas zwany był Godowym Świętem albo Zimowym Staniasłońca. Przypisany był bogowi Swarogowi, który odzyskuje władzę nad ziemią.

Dla naszych przodków słowo „god” oznaczało „rok”. Moment przesilenia przypada na 21 grudnia. Dla wiar pierwotnych był to początek roku obrzędowego. Czas świętowania trwał przez wiele dni i z reguły kończył się w okolicach 6 stycznia. By zapewnić sobie powodzenie, obfite plony i dostatnie życie w nadchodzącym roku, obchodzono domostwa ze śpiewem na ustach, odwiedzano sąsiadów, przyjaciół, spędzano miłe chwile w gronie rodzinnym. Czas ten niósł ludziom nadzieję i nastrajał optymistycznie na przyszłość. Przesilenie zimowe stwarzało okazje do wróżb i rytuałów, które miały przyciągnąć dostatek w nadchodzącym roku.

Godowe Święto było jednocześnie okresem wspominania tych co odeszli. By uczcić ich pamięć zbierano się na cmentarzach, gdzie rozpalano ogniska i ucztowano przy grobach zmarłych. Ognisko miało także symboliczne znaczenie: w ten sposób wspierano Słońce w jego walce z ciemnościami. 





niedziela, 15 grudnia 2013

Słowianie i choinka


Słowianie nie znali zwyczaju ubierania drzewka, które w dzisiejszych czasach zdobi każdy dom. Dawniej rolę tę pełniły ozdobione wstążkami snopki zboża z ostatnich zbiorów lub gałązki jemioły. W niektórych regionach Polski wieszano czubek iglastego drzewa wierzchołkiem do dołu albo specjalnie przygotowaną obręcz wykonaną z drewna, ozdobioną gałązkami sosnowymi, jodłowymi, owocami, orzechami, słodyczami,
kolorowymi wstążkami. Był to tzw. „podłaźnik” lub "podłażniczka" albo „rajskie drzewko”. 

Podłażniczkę wieszano w Wigilię i było to bardzo ważne wydarzenie. Ten zaszczyt przypadał zawsze gospodarzowi, który ubrany odświętnie zamocowywał ozdobę u powały. Miała chronić domowników przedróżnymi nieszczęściami, urokami, przyciągać dostatek, wszelką pomyślność a dla młodych panien – dobrego męża. Jabłka, orzechy, ciasteczka zawieszone na takiej ozdobie były po świętach zjadane, ponieważ wierzono, że dodadzą one siły, witalności i zdrowia. Popularną dekoracją był tzw. Diduch – pierwszy snop zrobiony w czasie ostatnich żniw. Stawiano go w kącie chaty, kłosem do góry. Ozdabiano go wstążkami, kolorowymi ozdobami, jabłkami, ciasteczkami. Przechowywany był aż do wiosny. To z niego brano pierwsze ziarna na nowy siew.


Zobacz także: Magia Choinki

źródło zdjęcia:
wiano.eu
demotywatory.pl