czwartek, 1 sierpnia 2013

Lammas


Początek sierpnia to połowa lata, czas słońca, żniw i wakacyjnego odpoczynku. Dawniej był to także czas szczególny, gdyż 1 sierpnia obchodzono święto zwane Lammas, które dziś jest echem dawnego celtyckiego święta żniwnego zwanego Lughnasadh. To jedno z czterech wielkich celtyckich świąt, wyznaczające zbliżający się koniec lata, obchodzone zawsze pierwszego dnia sierpnia. Poświęcone było celtyckiemu bogu Lugha 

Święto wypada dokładnie w połowie drogi między przesileniem letnim a równonocą jesienną. Jest to pierwszy z trzech festiwali jesiennych. Kolejne to czas równonocy jesiennej zw. Mabon (22-23 września) oraz Samhain (31.października/1listopada). Lughnasadh był czasem odpoczynku, relaksu przemiany, odrodzenia i początkiem nowego sezonu. ,

Obecnie święto nosi nazwę Lúnasa i obchodzone jest w Irlandii w nocy z 31 lipca na 1 sierpnia (irl. Lá Lúnasa) Jest nazywane świętem Miłości i wyznacza początek zbiorów pszenicy i jęczmienia oraz początek jesieni wg tradycyjnego kalendarza irlandzkiego.

Wraz z nastaniem chrześcijaństwa święto zostało zaadoptowane przez kościół i zostało nazwane Lammas. Nazwa pochodzi od „hlafmasse” - „loaf mass”. Do odprawienia mszy w ten dzień bierze się chleb ze świeżo zebranego zboża.

W średniowieczu nazywane "Gule sierpnia" czyli inaczej „święto sierpnia. Inne nazwy tego czasu to: być Anglicisation z gwyl Aust , Welsh. Słowo Lammas ma swoje źródło w angielskim starym zwrocie: „hlaf-maesse” , co przekłada się jako masa bochenka . Był to czas, gdy zbierano pierwsze plony, przede wszystkim zboża i z pierwszych ziaren pieczono świeże bochenki chleba. Wtedy także kończono tzw. sianokosy. 


Ten czas był wykorzystywany także na zawieranie tzw. czasowych małżeństw. W tym celu zakochani chwytali się za ręce przez specjalny otwór zrobiony w kamieniu, ścianie lub bramie. Przez najbliższy rok plus jeden dzień mogli być ze sobą żyjąc jak małżeństwo. Po tym czasie mogli się rozstać, jeśli był to wybór nieudany. Wtedy zgłaszali się do zgromadzenia, które oficjalnie rozdzielało parę. W czasie tego rytuału para stawała do siebie tyłem i każda osoba szła w swoją stronę oddalając się od partnera.

W przeddzień Lammas robiono tzw. zbożowe kukiełki z ostatniego snopka zebranego zboża, które miały być wyrazem wdzięczności dla Bogów za udane plony. Miały one zapewnić szczęście i dostatek przez kolejny rok. Również z tą intencja palono kukiełki z poprzedniego roku.

W dzisiejszym świecie zapominamy o naszych przodkach. Dbali oni o płodność ziemi, o plony, dziękowali Bogom za obfite zbiory, ponieważ wiedzieli, że nie zaznają głodu zimą. Musieli włożyć sporo pracy i wysiłku, by zadbać o pełne spiżarnie i by nic się nie zmarnowało.

Święto Lammas jest doskonałą okazją, byśmy także teraz pamiętali o dawnych zwyczajach, nie marnowali jedzenia i dbali o środowisko. Jedząc chleb nie martwimy się, że nam go zabraknie, bo w każdym momencie możemy pójść do sklepu i dokupić pieczywo i to w różnych rodzajach. Podziękujmy zatem za dostatek, obfitość i pełne spiżarnie. Pamiętajmy o naszych przodkach i wyraźmy wdzięczność za to co posiadamy.




źródło zdjęć:
celticanamcara.blogspot.com
s96.photobucket.com

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Komentarze sa mile widziane, lecz proszę o podpisywanie ich, chociazby imieniem. Anonimowe wpisy o charakterze spamu bedą usuwane. Dziekuję.