Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Celtowie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Celtowie. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 20 marca 2016

Wiosna u naszych przodków


Koniec zimy i początek wiosny to dla naszych przodków pożegnanie trudnego okresu zwiazanego z zimnem, ciemnością i zastojem. Ten moment  to także czas równonocy wiosennej co oznaczało też więcej słońca, cieplejszych i dłuższych dni. Na półkuli pólnocnej najczęściej przypada ona 20 marca ale też 21 marca. Dzieje się tak, gdyż każdego roku czas równonocy przesuwa się o sześć godzin i dlatego za początek wiosny uznaje się okres tych dwóch dni. U Słowian było to święto pod nazwą Jare Gody, u Celtów Ostara a u Druidów Alban Eiler czyli "Światło Ziemi".

Pod wpływem coraz słoneczniejszych i cieplejszych dni ziemia budzi się z długiego snu, pojawiają się pierwsze rośliny i świat nabiera coraz więcej barw. To czas narodzin, odnowienia i wzrostu. Dlatego symbolem tego okresu jest jajko  ale też króliczki i kurczaczki jako symbole nowego życia, płodności i świeżości. 

źródło zdjęcia: wikipedia.org
Na świecie istnieje wiele miejsc, które wyznaczają róznonoc wiosenną. Słońce wówczas oświetla dokładnie wyznaczone miejsca właśnie w tym czasie. Trudno jest określić, czy były to budowle celowo wzniesione , by odmierzały czas czy miały jakieś inne duchowe bądź religijne znaczenie jednak z pewnością istniały grupy ludzi, które celebrowały wyjątkowe zjawiska występujące w przyrodzie. Takie miejsca są np. w Irlandii, gdzie druidzi pozostawili megalityczne kamienne kopce i kręgi, piramida El Castillo w Meksyku wzniesiona przez Majów, kamienna struktura w Vermont zwana "Calendar One" czy Fernacre Stone Circle w Kornwalii. 

Nasi przodowie witali ten wiosenny czas z radością, czcili wiosenne bóstwa i boginie. W starożytnym Rzymie za wiosenną boginię uznawano Wenus - boginię piękna, miłości ale też ogrodów i uprawianych pól oraz Florę - boginię kwiatów, u Słowian symbolem zimy był Marzanna a wiosennym bogiem Jaryło, u Celtów bogini Eostre oraz bóg Cernunus znany jako Hern u ludów nordyckich - Freya, która powracała zawsze kazdej wiosny ale też bóg Thor, który za pomocą swojego młota Mjölnir'a rozbijał lód i przepędzał zimę, u strarożytnych Greków - Dionizos i Persefona oraz Gaja - jedną z najstarszych, która jest kojarzona z Ziemią i uważana jest za Matkę Ziemię

Każda kultura ma swoich charakterystycznych dla tego czasu bożków i określone zwyczaje. Łączy je na pewno jedno - każdy z tych bogów i obrzędów zwiazany jest z wiosną, narodzinami, rozkwitaniem ziemi, płodnością. miłością i budzeniem się świata wokół nas. 



poniedziałek, 1 lutego 2016

Bogini Brighid

W dniu 1 lutego Celtowie obchodzili sabat Imbolic, zwane świętem Światła. Z tym sabatem nieodłącznie związana jest postać bogini Brygidy, zwanej „Brighit” „Brigit”, „Bride”, „Bridantia”. Do dziś czczona jest w kręgach neopogańskich i wiccańskich. Jest ściśle związana z Irlandią, gdzie określana jest jako „Bogini Irlandzka” ale jej kult można spotkać także w Szkocji, Walii i innych rejonach Europy Zachodniej.

To niezwykle wytrzymała, silna i potężna bogini strzegąca Wiecznego Ognia w jej sanktuarium w hrabstwie Kildare w Irlandii. Ogień ten był pilnowany dzień i noc przez boginię i jej kapłanki. Tylko one mogły podejść do świętego płomienia, który otoczony był dla bezpieczeństwa żywopłotem. Uważa się ją za tą, która przekazała ludziom słowo pisane. Wspiera kobiecą edukację stąd uważana jest za Wielką Nauczycielkę. 

Brigit jest patronką Świętych Studni, mądrości, poezji, płodności, zmian, inspiracji, wody w tym - leczniczej a przede wszystkim ognia. Opiekowała się zawodami związanymi właśnie z ogniem, walecznością, męstwem czyli kowalami, rzemieślnikami i wojownikami. To bogini narodzin, dlatego zwracano się do niej o szczęśliwy poród. Jest związana ze światem wróżb, proroctw i uzdrawiania. Zwana też Potrójna Boginią, dlatego na drzwiach domu umieszczano trzy kłosy zboża, które pozostawały tam aż do Ostary (21 marca). 

Potrafi przybierać różne formy, postaci i kobiety w każdym wieku. Możemy ją zobaczyć jako młodą dziewicę, albo matkę, staruchę a także jako ptaka, dymu, słupa ognia, kobiety z płonącą głową. W mitologii celtyckiej istnieją trzy siostry o tym samym imieniu – Brygida. Każda z nich ma inną funkcję: pierwsza strzeże ogniska domowego, druga patronuje ognia w kuźni, trzecia jest boginią ognia kreatywności i zmian.

Jedno z opowiadań celtyckich opisuje staruszkę Cailleach, która w przeddzień tego święta wyrusza w daleką drogę. Dociera na cudowną wyspę, gdzie wśród leśnej głuszy znajdowała się magiczna studnia młodości. W momencie budzenia się dnia, a więc z pierwszym brzaskiem, kobieta nabiera wodę ze studni, robi łyk i w tym momencie przemienia się w piękną, młodą dziewczynę – Bride, która ma niezwykłą moc przywracania zieleni całej ziemi.

Z czasem chrześcijaństwo zastąpiło tę boginię świętą Brygidą. Jest ona najpopularniejszą, irlandzką świętą uznawaną za patronkę Irlandii i szczególną opiekunkę prac na roli. W Irlandii można spotkać wiele kościołów pod jej wezwaniem. Oczywiście to druga ważna postać po św. Patryku i św. Kolumby (Columcille). Tych troje świętych uznawanych jest za irlandzką trójcę cudotwórców. Św. Brygida jest również patronką i opiekunką wyrobów mlecznych. Przysłowie mówi: "od świętej Brighid każdy dzień jest coraz dłuższy a noc krótsza". 

Modlitwa do Bogini Brygit o uzdrowienie umysłu, serca lub duszy. 

Zapal świeczkę i poproś Brygidę o uzdrowienie mówiąc słowa:
Bogini Brygido, strażniczko ognia i studni,
przychodzę do ciebie z prośbą o uzdrowienie zranionej duszy.
Proszę, zajrzyj do najgłębszych zakamarków [imię osoby]
i znajdź urazy, które skrywają się pod ich powierzchnią.
Proszę cię, byś złagodziła ból w mej/tej duszy.
Tak jak świeca płonąc, daje światło, proszę cię, 
rzuć światło na drogę do uzdrowienia.
Rzuć światło tak jasne i oczywiste,
by drogi do uzdrowienia nie można było pomylić.
Proszę, ześlij wszelaką potrzebną pomoc,
by na powrót scalić tę duszę.

Modlitwa pochodzi z książki 
„Imbolic” wydanej przez Wydawnictwo Illuminatio

źródło zdjęć:
www.pinterest.com
www.examiner.com 


sobota, 20 czerwca 2015

Litha

Czerwiec w świadomości Celtów był ważnym okresem, podobnie jak w innych kulturach, zwłaszcza czas przypadajacy na 21 czerwca, kiedy nastepuje przesilenie letnie. Jest to jedno z najważniejszych świąt w roku obrzędowym. Wówczas słońce grzeje najmocniej i najdłużej przebywa na niebie, stąd głównym elementem był ogień. Noc z 21 na 22 czerwca u Słowian nosiła nazwę Nocy Kupały, u druidów - Alban Heflin, u Azteków - Ucztą Słońca a u Celtów - Litha. Przesilenie Letnie to święto natury, rozwoju, płodności, obfitości i urodzaju. Inna nazwa Lithy to Midsummer, lecz jej korzenie sięgają tradycji starogermańskich i oznacza zbocze góry. Symbolicznie oznacza to, ze słońce wspina się w górę do czerwca, by po osiągnięciu szczytu schodzić w dół. Przyroda w tym czasie osiąga swój kulminacyjny moment rozwoju, wszystko wokół kwitnie, zieleń jest niezwykle soczysta a wszystko okraszone promienieniami słońca. To czas największej mocy słońca stąd rośliny są w swojej największej fazie wzrostu i dojrzewania. 

Słońce w czasie Lithy wchodzi w znak Raka i znajduje się nie tylko w swojej najwyższej sile ciepła ale też magicznej mocy. Noc symbolizowała siły ciemności, stąd radowano się z promieni słonecznych, świętując zwycięstwo dobra nad złem, celebrując ten fakt w różnych kulturach, każda na swój szczególny sposób. Dlatego było to czas zabaw, muzyki, śpiewów i tańca. Palono ogniska, często na szcytach wzgórz, gdyż ogień symbolizował słońce i ciepło płynące od niego. 

U Celtów czerwiec był miesiącem poświęconym dębowi, który był wysoko cenionym drzewem uważanym za symbol siły i wytrwałości. Do dziś istnieje wiara w starego i mądrego Króla Dębowego, który sprawuje władzę nad siatem od Przesilenia Zimowego do Przesilenia Letniego, a po nim rzady przejmuje młody, pełen energii Król Ostrokrzewu i panuje od Przesilenia Letniego do sabatu Yule. Był to też bardzo dobry czas nawiązywania kontaktów z duchami natury i istotami spoza ludzkiego, widzialnego świata. Wierzono, że można było łatwiej połączyć się z Wróżkami, elfami, dobrymi duszkami. Przyciągano ich kwiatami, miodem i nektarami. 

Z sabatem Litha związane są kolory natury takie jak zielony, pomarańczowy, czerwony, żółty, biały i złoty. Zbierano takie zioła jak bylica pospolita, dziurawiec, naparstnica, rozmaryn, werbena, jemioła. Ważną rolę pełnił też cynamon, jako symbol energii, miłości, dobrobytu i mocy magicznej.

Najważniejszymi drzewami Lithy są: dąb, dziki bez, jarzębina i leszczyna. Z kwiatów: lawenda, nagietek, róża, rumianek, stokrotka. Wszystkie te symbole są ściśle powiązane z latem i ze słoneczną porą roku. Wśród zwierząt ważny był byk kojarzony z płodnością, koń jako synonim szybkości, siły i męskości, krowa - symbol płodności oraz takie ptaki jak jaskółka, strzyżyk, które związane były z powrotem słońca. Ptakami solarnymi były także jastrząb i orzeł, gdyż szybują wysoko, blisko słońca. Ogromne znaczenie miały też motyle, gdyż symbolizowały odrodzenie i duszę, oraz pszczoły - symbol obfitości, nowego życia, dobrego zdrowia i posłańców duchów.

Nie tylko świat przyrody towarzyszył przesileniu letniemu. Nieodłącznym elementem są elfy, koła, tarcze, koło Słońca, krzyże równoramienne i swastyki, kołowrotek, róża, spirala, święte źródła, zioła. Więcej o święcie Litha i Przesileniu Letnim można przeczytać w książce Litha.  [tutaj recenzja]

źródło zdjęć:
www.thespiritofthegoddessis.nl
merlinspath.files.wordpress.com
spiritblogger.wordpress.com

niedziela, 21 grudnia 2014

Święto Yule


Dni między 20 a 24 grudnia dla naszych przodków były niezwykle ważnym okresem. U Słowian czas ten nazywany był Godowym Świętem albo Szczodrymi Godami. Przesilenie zimowe jakie następowało w tym czasie było dla nich symbolem zwycięstwa światła nad ciemnością. 

Yule to najważniejsze ze świąt w kalendarzu dawnych plemion, gdyż wraz z przesileniem grudniowym zaczyna przybywać dnia, co symbolizowało nadzieję na lepsze dni. To czas kiedy jest najdłużej ciemno a dzień jest najkrótszy w roku. Yule nosiło różne nazwy w zależności od regionu: Alban Arthan, Feill Fionnain, Yuletide albo Powrót Słońca, Dzień Fionna.W krajach skandynawskich ten czas nazywany był Jul (Dania, Norwegia, Szwecja), Joulu w Finlabdii, Jouludf w Estonii. Germańskie plemiona obchodziły święto Jul od tego czasu aż do początków stycznia. Druidzi nazywali Yule świętem Alban Arthan czyli Światło Artura. 

Dawniej czas był regulowany nie za pomocą kalendarza lecz cykli księżyca, który wyznaczał rytm życia. Nasi przodkowie zwracali uwagę na naturalne cykle w przyrodzie i poprzez obserwację dostosowywali do niej swoje życie. Zima była trudną porą, gdyż wszystko zamierało, stąd kojarzono ją ze śmiercią, snem, który jednak było konieczny do ponownego odrodzenia się. Uważano, że w czasie najdłuższej nocy rodzi się Bóg Światła, który zwycięży Boga Ciemności. Według Celtów Bogiem Światła był Król - Dąb a Bogiem Ciemności Król - Ostrokrzew.

Ludzie starali sie przebłagać Bogów, by wróciło Światło. Dekorowano domy wiankami zrobionymi z jemioły, ostrokrzewu, palono kłody drzew tzw. "kłody Yule", tańczono i ucztowano.

Dominowały kolory zielony, czerwony i biały. Kłodę Yule wykonywano ze ściętego w wigilię święta drzewa. Wciągano je, trzymając za wierzchołek, do wnętrza domu, polewano olejem zmieszanym z grzanym winem i szczytptą soli. Takie polano rozświetlało i ogrzewało domostwa. Ogień miał dodać mocy Słońcu, by świecilo coraz silniej i dłużej. Gdy kłoda się wypaliła, zawijano jej pozostałości w płótno i przechowywano do następnego święta Yule, by dodać je do świeżego drzewa. To podkreślalo cykliczność pór roku. W późniejszym okresie kłoda Yule przybierała formę dekoracyjną. Wykonywano ją z drzewa dębowego, wydrążano w nim trzy otwory, w których umieszczano świece. Przystrajano ją jemiołą i świerkiem, umieszczano przy kominku i palono świece wieczorami przez kolejne 12 dni.

Gdy chrześcijaństwo zaczęło zastępować dawną wiarę, także i święto Jul - Yule, zostało zamienione na chrześcijańskie Boże Narodzenie i ustalone na 25 grudnia. Jeszcze przez długi czas funkcjonowały obydwie nazwy.


źrółdło zdjęcia:
http://kappaphi.org/
karta z talii Ogham

piątek, 31 października 2014

Samhain


Samhain to czas, kiedy otwierają się "drzwi" do świata „po Drugiej Stronie”. Jest to czas kiedy słońce świeci coraz krócej, jego siła jest coraz słabsza i dlatego też zwano ten okres świętem jesiennego lub gasnącego Słońca. W wielu dawnych kulturach był jednym z ważniejszych okresów roku. Święta były okazją do wspomnień i uczczenia pamięci przodków. 

U Celtów ale też w innych narodach taki czas następował dwa razy w roku: na wiosnę i właśnie w okolicach 2 listopada. Rok był podzielony na dwie części: jasną, związaną ze światłem, którego w tym czasie było najwięcej oraz ciemną, kiedy dni były coraz krótsze a noc dłuższa. Słowo "Samhain" oznacza dosłownie koniec lata i faktycznie wytyczał on nowy cykl życia, czas końca żniw i początek zimy. Samhain było dawniej nazwą miesiąca rozpoczynającego nowy rok. Symbolizował ciemniejszą stronę życia, czas chłodów, ciemności i złych mocy. Obchodzony jest od zachodu 31 października do zachodu 2 listopada. Wyznacza on połowę drogi między równonocą jesienną zimowym przesileniem. 

Wraz z wprowadzeniem chrześcijaństwa wiele dawnych zwyczajów zostało zapomnianych, bądź wręcz zakazanych a te, których nie udało się wyeliminować, zostały zaadoptowane i zastąpione nowymi nazwami i zwyczajami. Dzisiejsza forma tych świąt obchodzona jest pod nazwą Dnia Wszystkich Świętych. Termin 1 listopada został wprowadzony już w IX wieku przez papieża Grzegorza IV. Jednak wiele obrzędów jeszcze długo funkcjonowało w wielu regionach Polski i w Europie .

O tym okresie tak mówi Jan Witold Suliga - znany autorytet w świecie etnografów, zanwca kultury i dawnych zwyczajów. Udzielił one wywiadu dla radia TOK FM, w którym mówił: 

J.W. S.: my jesteśmy przywiązani do daty 1 listopada. 2 listopada mamy jakby drugie święto. Zapominamy o jednej rzeczy, mianowicie iż święto zmarłych jest pochodzenia nie chrześcijańskiego, tylko przedchrześcijańskiego. I to nie jest przypadek, że akurat właśnie wtedy - 2 listopada - zarówno Celtowie jak i Słowianie obchodzili święto zmarłych, jako że było to święto zmarłych jesienne. 

Klaudiusz Slęzak: Czyli 2 listopada - święto zmarłych A jak oni je obchodzili? 

J.W. S.: Właśnie paląc ognie i chodząc w miejsca , gdzie grzebano zmarłych, a dokładnie gdzie wierzono, że dusze zmarłych przebywają, czyli do tak zwanych świętych gajów, lub w miejsca, gdzie znajdowały się urny, ponieważ najczęściej palono zmarłych. Ten sposób pozbywania się ciała powraca w tej chwili. Jest to bardzo dobre z różnych powodów. I ma to znaczenie symboliczne.

źródło: www.jws.net.pl      Więcej: Tutaj

Słowiańskie Dziady                             Halloween

źródło zdjęć:
dobrytarot.pl
l

poniedziałek, 22 września 2014

Sabat Mabon

Sabat Mabon magiczny czas u wielu dawnych ludów. To święto żniwne, poświęcone w duzej części winobraniu. Wśród Celtów, Wikingów i kręgów wiccańskich to najważniejsze święto w roku. Zwiastuje początek jesieni, koniec lata i odpoczynek po trudach żniw i zbiorów. To czas równonocy jesiennej, kiedy to siły światła i ciemności pozostają w równowadze. Od 23 września noc będzie coraz dłuższa a wraz z nią coraz mniej światla będzie docierało do ziemi. Święto 

Inne nazwy tego święta to Winne Świeta, Święto Winobrania, Święto Avalon, Alban Elved, Alban Elfed. Mabon zwiazane jest z bóstwami win, żniw oraz ze zbiorami, dlatego jego symbolami są jabłka, wino, winorośl, girlandy, róg obfitości, tykwa i miejsca pochówku. 

Mabon to czas refleksji, wyciągania wniosków z dotychczasowego życia, podsumowań, pozbywania się tego co nam przeszkadza i nie służy naszemu szczęściu. Symbolizuje ciagłe przemijanie, splatanie się ze sobą dobra i zła, istnienie przeciwstawnych sił. Bez piękna nie wiedzielibyśmy czym jest brzydota, bez ciemności nie docenimy jasności, bez nienawisci nie ma miłosci itd. W każdym z nas istnieją dwa pierwiatki - męski i żeński, dwa elementy jak ing i yang, słońce i księżyc, lato i zima. O tych elementach przypomina nam czas Mabon i towarzysząca jej równonoc jesienna. Warto o tym pomyśleć w tym magicznym okresie. 

Wśród zwyczajów tego święta były uczty wśród znajomych i najbliższych, posiłki skomponowane z dobrodziejstw Matki Natury: orzechów, chleba, owoców - głównie jabłek, ziemniaków, marchewki, cebuli i ziaren i innych plonów. Kolory związane z tym czasem to brąz, pomarańczowy, rdzawy, kasztanowy czyli barwy związane z ziemią i darami Natury. Można nimi udekorować stół i otoczenie. Zioła, którymi można ozdobić dom lub okadzić nimi wszystkie kąty to mirra, szałwia, oset, żołędzie, astry, paproć, wiciokrzew, liście dębu, sosna, róże. 

To także dobry czas na wróżby i rytuały. Zapraszam w tym celu na EzoOazę :)


źródło zdjęcia:
www.digart.pl

niedziela, 2 lutego 2014

Imbolic


Magiczna chwila zimy

Imbolic - celtyckie święto obchodzone 1 lutego. Inne jego nazwy to Oimelc, Candlemas, Dzień Panny, Dzień Brigid. To czas kiedy ziemia powoli budzi się do życia i zaczynają pojawiać się pierwsze kwiaty wyłaniające się spod pokrywy śnieżnej ten moment wyznacza połowę ciemnego okresu w zimowej porze. Przypada w połowie drogi między Yule a równonocą wiosenną. Imbolic dawało nadzieję na lepsze dni, nowe życie i świeżą energię. To czas oczekiwania na nowe, wiosenne tchnienie natury. W tym czasie rodziły się młode jagnięta karmione świeżym mlekiem matki stąd Imbolic zwane również Oimelc, oznacza owcze mleko. 

Ten niezwykły czas przypisany został bogini Bryghid patronce świętych studni, mądrości, poezji i płodności a przede wszystkim ognia. Opiekowała się zawodami związanymi właśnie z ogniem, walecznością, męstwem czyli kowalami, rzemieślnikami i wojownikami. Była związana ze światem wróżb, proroctw i uzdrawiania. Zwana też Potrójna Boginią, dlatego na drzwiach domu umieszczano trzy kłosy zboża, które pozostawały tam aż do Ostary (21 marca). Przysłowie mówi: "od świętej Brighid każdy dzień jest coraz dłuższy a noc krótsza"  W czasie Imbolic otwierano wszystkie drzwi, okna domów i wrota stodół , by wywietrzyć pomieszczenie i wpuścic świeże powietrze. Kobiety mieszkające w danym domu, stawały na progu, by otrzymać błogosławieństwo Brygidy. 

W wigilię Imbolic, wystawiano chleb i mleko, a w domu panował idealny porządek. W spiżarni obok dzbanów z mlekiem przez cały rok stawiano małe krzyżyki ze słomy, które miały uchronić mleko przed złośliwymi chochlikami spijającymi śmietankę.

Z okazji Imbolic Celtowie wykonywali kukiełki ze zboża, które było zebrane w poprzednim roku. Były one ubierane odświętną odzież i ustawiane w głównym, ważnym miejscu domu. Często specjalnie konstruowano specjalną kołyskę zwaną „Łóżkiem panny młodej”, w której umieszczano słomianą lalkę. Wokół  niej  usypywano orzechy, które symbolizowały energię męską. Innym elementem tego święta jest tzw. „Krzyż świętej Brygidy” wykonywany ze słomy lub sitowia, który dawniej był palony przed domem, by oczyścić z zastałych, negatywnych energii i pobudzić Matkę Naturę do działania. Często miało to na celu wsparcie energii słońca, by obudziło się z zimowego snu. Jak go zrobić można zobaczyć TUTAJ.

Święto było i jest związane  z magią, oczyszczaniem i  ogniem dlatego w tym czasie pali się mnóstwo świec z intencją pozbycia się starych problemów, zmartwień i wprowadzenia nowej, dobrej energii. Kolorami związanymi z Boginią Brighid są biały – symbol śniegu oraz czerwony – symbolizujący słońce. Imbolic jest także wyjątkowym czasem, który spełnia marzenia, dlatego chcąc dziś uświęcić ten dzień warto zapalić białe lub czerwone świece i sandałowe kadzidła, by ważne dla nas sprawy, postanowienia i życzenia spełniły się. Świece są niewątpliwym atrybutem tego święta, dlatego używa się je w czasie obrzędów i rytuałów. Jeden z nich zaczerpnęłam z czasopisma „Wróżka” Wprawdzie powinno się je wykonywać w przeddzień Imbolic, ale myślę, że dzisiejszy dzień także będzie do tego odpowiedni:
  • Przygotuj jedną większą, najlepiej złotą lub żółtą, oraz kilkanaście mniejszych. Dużą świecę zapal i ustaw na stole.
  • Niech każdy z gości sabatu skoncentruje się na swoim marzeniu i na małej świecy wydrapie swoją intencję. Potem trzeba je zapalić od dużej świecy i ustawić w kręgu. 
  • Niedopalone świece goście zabierają ze sobą po to, aby zapalać je w ważnych dla nich momentach roku
źródło: zdjęcia:
reespiritforlife.com
deviantart.com
www.paganspace.net

wtorek, 30 kwietnia 2013

Beltane


Beltane zwane także Beltaine to jedno z ważniejszych  i najstarszych świąt celtyckich, które przypada z 30 kwietnia na 1 maja. Święto związane z ogniem i początkiem lata. W tym czasie wygaszano stare ogniska i rozniecano nowe. Stąd inna nazwa tego czasu: ognie Belenosa. 

Skąd wzięła się nazwa tego święta – dokładnie nie wiadomo. Słowo „beltaine” tłumaczono jako „Jasny płomień”. Zwrot „tene” wyraża ogień, natomiast „bel” prawdopodobnie może być imieniem boga Bel, który oprócz tego, że był patronem pasterzy, to dodatkowo kojarzony był z ogniem i światłem. 

Ogień dla naszych przodków był ważnym elementem życia. Symbolizował nie tylko energię, ciepło ale także światło i Słońce. Odzwierciedlał zwycięstwo światła nad ciemnością, wspomagał słońce w jego wędrówce po niebie.

Według wierzeń celtyckich, ogień w domowych pieleszach powinien palić się cały czas od święta Samhain aż do wigilii Beltaine dlatego pilnowano, by nie zgasł. Nowy ogień miał moc oczyszczającą ale też dawał nadzieję na lepsze dni. Już w przeddzień tego święta druidzi rozpalali ogniska na pobliskim wzgórzu. 30 kwietnia wygaszano wszystkie ogniska, sprzątano i czyszczono piece oraz kominy. Nowy ogień w domostwach rozniecano z żaru pobranego ze świętego ognia. Żar zbierano do glinianych naczyń i zanoszono do domów, by wzniecić świeży ogień w ciemnych paleniskach. Był to też czas pierwszych wypasów bydła na łąkach i pastwiskach. Zwierzęta też oczyszczano poprzez przeprowadzanie ich przez święte ogniska. 

Ta szczególna noc z 30 kwietnia na 1 maja miała magiczną moc. Był to czas magii, miłości, płodności, czas zabawy, radości, tańców. Dla zakochanych on stwarzał okazję do zaślubin, gdyż zawieszano obowiązujące zasady ślubne. Pary, które w tę noc chciały się pobrać mogły zawrzeć tzw. „próbne małżeństwo”, na określony czas i potem, gdyby nie byli zadowoleni z niego, mieli prawo rozejść się bez konsekwencji. Uważano, że dzieciom urodzonym  w tym czasie będzie dopisywało szczęście i uznanie w dorosłym życiu.

Do tego szczególnego okresu przypisane zostały kolory przede wszystkim zielony a także żółty, różowy i niebieski. Są to barwy wesołe, związane z ziemią, słońcem, radością, miłością i jasnym, pogodnym niebem. Również w tych barwach strojono domy, ozdabiano kolorowymi kwiatami w tym różami. Beltaine to nadzieja na słoneczne dni. Wtedy swoje królowanie na niebie zaczyna słońce. Od tego momentu rozpoczyna się pora letnia. 

Jak dziś spędzić ten czas? 

Na pewno nie w samotności. Dobrze jest urządzić na przykład kolację dla przyjaciół. Przygotowania zaczynamy w przeddzień święta, sprzątamy dom, przeglądamy wszystkie kąty i zakamarki. Róbmy porządki z intencją oczyszczenia przestrzeni ze starej , zastałej energii. W czystym otoczeniu zapalmy świece jako symbol ognia w kolorach Beltaine ale oraz białym jako symbol czystej energii, złotym – symbol bogactwa. Przygotujmy lekkie posiłki: sałatki, owoce, ciasteczka owsiane. Bawmy się dobrze!

źródło zdjęcia:
1) aseekingspirit.files.wordpress.com
2) 1.bp.blogspot.com